Blog > Komentarze do wpisu
KAROLINA GERLICH
Karolina Gerlich urodziła się w 1985 roku w Zabrzu. Od pięciu lat mieszka i pracuję w Łodzi. Uczęszczała do Liceum Sztuk Plastycznych w Zabrzu, następnie rok spędziła na Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach, studiując tam grafikę. Od 2006 roku studiuje na Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi na wydziale Tkaniny i Ubioru - specjalizacje: Projektowanie Ubioru i Druk na Tkaninie. W chwili obecnej pracuje nad dyplomem z Projektowania Ubioru.

Fot. Katarzyna Czarnecka

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ NT PROJEKTANTKI,

CZYTAJĄC KWESTIONARIUSZ FULL OF STYLE
__________________________________________________________

Kiedy po raz pierwszy świadomie „ubrałaś” kogoś innego?

W trakcie studiów ogromny nacisk wywierano na sposób prezentacji naszych projektów, liczyło się profesjonalne podejście do sesji zdjęciowej. Zaprojektowany przez nas ubiór musieliśmy dobrze „sprzedać” za pomocą odpowiedniej stylizacji. Pamiętam, że przy którymś z projektów od samego początku miałam w głowie konkretną postać dla której projektuję. Wiedziałam jak ma wyglądać, na jakim efekcie końcowym mi zależy. Wszystko było dokładnie przemyślane i to może ten moment był pierwszym świadomym „ubraniem” kogoś.

Dlaczego wybrałaś zawód projektanta i za co go cenisz?

Wybrałam zawód projektanta, ponieważ od zawsze wydawał mi się interesujący. Projektowanie to było takie moje marzenie z dzieciństwa, które przez długi czas wydawało mi się nierealne do zrealizowania, ale wraz z edukacją przyszła odwaga, żeby spróbować robić coś w tym kierunku. W projektowaniu najbardziej cenię to, że trzeba działać w bardzo krótkim czasie, co kilka miesięcy wszystko ulega zmianie, trzeba posiadać refleks i być zorganizowanym, żeby nie „zginąć” w tym świecie. Przez te czynniki projektowanie wydaje mi się bardzo zajmujące, nie pozwala na nudę.

Który etap swojej pracy lubisz najbardziej, a z którego najchętniej byś zrezygnowała?

Lubię fazę inspiracji. Działam zgodnie z zasadą „od ogółu do szczegółu”, zbieram zdjęcia, oglądam stare teledyski, przeglądam albumy z malarstwem czy architekturą. Tak naprawdę inspiracje można znaleźć wszędzie. Czasem spodoba mi się klimat jakiegoś filmu albo dosłownie jedna scena i zaraz za nią, przychodzi mi do głowy pomysł na sylwetkę. Wiem, że dla odbiorcy to może być nieczytelne, że jakiś element kolekcji może być odebrany zupełnie inaczej niż było w założeniu, ale zupełnie się tym nie przejmuje. To jest nawet bardzo budujące, kiedy wymyśliło się coś, a ktoś inny czyta to zupełnie inaczej. Wtedy wiem, że ubiór zaczyna żyć własnym życiem. Najchętniej zrezygnowałabym z momentu dobierania tkanin, ale nie dlatego, że jest on nieprzyjemny, tylko dlatego, że w tej chwili projektant, który bazuje na tym co może dostać w polskich hurtowniach schodzi na ziemię. Doświadczenie nauczyło mnie; na samym początku gromadzić próbki, orientować się czy projekty będę mogła przełożyć na rzeczywistość.

Jak Twoim zdaniem powinna wyglądać kobieta tej jesieni?

Powinna być sobą. Nie jestem przekonana do ślepego podążania za obowiązującymi trendami. Niestety, ale często mam wrażenie, że większość osób, które dostosowują się do tego co w danej chwili jest „modne”, przebiera się, a nie ubiera. Czytałam ostatnio artykuł Pani Joanny Bojańczyk na temat kondycji mody w naszych czasach. Podobało mi się, że zwróciła uwagę na to, że świat zachodu jest już trochę zmęczony biegiem za tendencjami. Luksusowe staje się myślenie alternatywne, a dobrze wygląda ten, kto ubrał się bez wysiłku. Zatem tak powinna moim zdaniem wyglądać kobieta tej jesieni. Powinna się wyróżniać, ale nie za wszelką cenę, powinna dobrze czuć się we własnej skórze, a strój powinien być jedynie dodatkiem do tego dobrego samopoczucia.

Jakie są cechy charakterystyczne Twojej najnowszej kolekcji?

Kolekcja Homecoming to patchwork, ale rozumiany jako zestawienie bardzo różnych faktur, rodzajów tkanin, dzianinowych ściegów. Poszczególne elementy powstawały na bazie opracowanej konstrukcji, często zmienianej w trakcie całego procesu. Zależało mi, żeby ubrania dobrze leżały, nic nie działo się przypadkiem. Dużą część kolekcji stanowią ręcznie wykonane dzianiny. Całość ma dziewczęcy, słodki charakter. Przełamanie tego nastroju stanowi kolor, nieco zgaszony i stłumiony.

Co czułaś kiedy po raz pierwszy zobaczyłaś na kimś zaprojektowany przez siebie strój?

Strach, że coś się w tym stroju zepsuje, puści szew albo okaże się, że ekspres jest złej jakości i nie będzie się chciał zapiąć. Tak naprawdę, chyba każdy projektant czuje wtedy dumę.

Dla jakiej kobiety projektujesz?

Na początku wydawało mi się, że będę projektowała dla swoich rówieśniczek, dziewczyn, które właśnie kończą studia i zaczynają robić karierę, próbują się usamodzielnić. Teraz, skłaniam się ku temu, aby zacząć projektować dla kobiet po 30, są pewniejsze siebie, nie przejmują się tym, że ktoś mógłby je oceniać, lepiej znają swój styl, potrafią bawić się modą, umieją docenić i podkreślić atuty swojej sylwetki.

Kostiumy, w którym filmie zrobiły na Tobie największe wrażenie?

Kostiumy w „Jestem miłością” w reżyserii Luca Guadagnino. Nie jestem fanką włoskiej mody, ale kostiumy do tego filmu zapierają dech w piersiach, chociaż mamy przecież do czynienia z dużym minimalizmem no i jeszcze doskonała Tilda Swinton w roli głównej. To prawdziwa ikona, o nienagannym stylu - mam wrażenie, że na niej wszystko wygląda wspaniale. Reżyserowi zależało na nawiązaniu do klasyki włoskiego kina, myślę, że efekt w dużym stopniu został osiągnięty dzięki kostiumom.

Czy nosisz ubrania zaprojektowane przez siebie czy wręcz przeciwnie?

Nie noszę.

Czy Polacy doceniają polskich projektantów?

Myślę, że jesteśmy jeszcze na etapie kiedy projektanci i osoby noszące projekty polskich nazwisk, to towarzystwo wzajemnej adoracji. To kwestia czasu, coraz więcej można o rodzimych projektantach przeczytać, ich projekty funkcjonują w sesjach prezentowanych w magazynach. Jestem ciekawa jak ten rynek będzie wyglądał za np. 10 lat, czy funkcjonujące już nazwiska urosną w siłę i „modne” będzie ubieranie polskich nazwisk, czy część osób nie da sobie rady, bo konkurencja jest coraz większa, a tempo rośnie.

Czy kupujesz ubrania, dodatki w Internecie?

Tak. Chyba każdy to dzisiaj robi, przede wszystkim w celu zaoszczędzenia czasu. Zdarza się również, że w Internecie bywa taniej niż w stacjonarnych butikach, to ogromny plus i przewaga takiej działalności.

Najbliższe marzenie/plany zawodowe?

Pracuję nad nową kolekcją, chciałabym pokazać ją na najbliższym Fashion Week Poland, może mi się uda. A moje marzenie - to staż zagraniczny. Wiem, że takie doświadczenie zawodowe pomogłoby mi w dalszej pracy.

FRAGMENT KOLEKCJI KAROLINY GERLICH


Fot. Katarzyna Czarnecka, make-up: Coffeemate, model: Paulina Gnaś/ Mango Models


Fot. Katarzyna Czarnecka, make-up: Coffeemate, model: Paulina Gnaś/ Mango Models 

ZOBACZ KOLEKCJĘ W BUTIKU FULL OF STYLE !!!

Polecamy także profil projektanta!

poniedziałek, 01 sierpnia 2011, full1ofstyle

Polecane wpisy

  • HI-END - Monika Zygmunt

    Projektantka ubioru i biżuterii, założycielka marki HI-END. Wiedzę z zakresu projektowania zdobywała m.in. pod okiem Konrada Parola, Jonasza Fuza i Małgorzaty W

  • KOMBOKOLOR - IZABELA JANKOWSKA

    Iza urodziła się w Gdańsku w 1973 roku. Ukończyła Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Orłowie, następnie ASP w Gdańsku na wydziale Malarstwa i Grafiki, kierun

  • EWELINA KLIMCZAK

    Studentka Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi, współtworzy duet EKS. Finalistka wielu konkursów dla projektantów, m.in. New Look Design czy RE-ACT fashion show. Jej